- Idziemy Tini?
-Tak!
Poszłyśmy na trening. Nie wiem czemu byłam straszenie podekscytowana...
{Chyba nie odda tego pierwszego miejsca- Peter Prevc, drugie miejsce przypadło Japończykowi- Noriakiemu, a trzecie - Richardowi. Jeżeli chodzi o "4" jest to miejsce dla Polaka- Maćka Kota, a "5" - dla Andreasa Wellingera. Tak się prezentuje pierwsza "5"}
-Gratulacje za zajęcie 5 miejsca!
-Dziękuję ;)
Minęło paręnaście godzin. Przyszedł czas na konkurs indywidualny...
Konkurs trwał i trwał, a ja coraz bardziej się denerwowałam...
W końcu...
{Ach i znów ten Peter, gratulujemy. Piotrek Żyła na podium zajmuje "2" lokatę...}
(A trzecia... trzeciej lokaty nikt mu nie odbierze... Andreas trzecie miejsce...)
Trener znalazł dziś zajęcie dziewczynom..
- Chciałbym, abyście poszły na konferencję po konkursie, razem z zawodnikami...
- Oczywiście, że pójdziemy - odpowiedziałam szybko i poszłyśmy...
-Czy jest ktoś, kto pomaga Wam osiągać takie wyniki? Andreas?
- Oczywiście że jest. Dużo osób nam pomaga, jednak najszczególniej pomagają nam trenerzy, i... wolontariusze
Wtedy delikatnie spojrzał w moją stronę... Zrobił to bardzo nieśmiało, tak jakby chciał, a nie mógł... Poczułam się wyróżniona...
Konferencja trwała i trwała...
Kilka kroków na lewo zobaczyłam ją... Marit i Sebastiana. Pewnie dalej się wszystkim chwali jaka to ona jest fajna, bo przyjaźni się ze skoczkami...Nienawidzę jej....
Po konferencji...
Andreas mógł iść do swojej przyjaciółki, jednak nie...Podszedł do mnie i Vicky.
Zdziwiona spytałam...
- Czemu nie idziesz do niej? Przecież...
- Zaczęła mnie denerwować. Mówiłem jej, żeby nie przyjeżdżała, ale nie posłuchała
- Zawsze się wszystkim chwalila, jaka to jest fajna, bo przyjaźni się z zawodnikami
- Dlatego właśnie mnie denerwowała.
...
- o co chodzi trenerze?
- Chcę abyście mieszkali w jednym apartamencie, spokojnie. Macie oddzielne pokoje, tylko wspólną łazienkę i kuchnię
- Czemu tak?
- Ja tak chcę?
- Oczywiście!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz